Z racji, że kompot już zrobiony, a mi zostało jeszcze
rabarbaru (bo jak go kupować, to tylko w ilościach hurtowych ;-)), to postanowiłam
zrobić także sok – taki do rozcieńczenia na pół
z wodą, albo do dodania do
herbaty. Część już wykorzystałam do mrożonej – coś pysznego!
Składniki:
500g
rabarbaru
500g cukru
trzy szklanki
wody
cytryna
Wykonanie:
Rabarbar
myjemy, kroimy na kawałki (łodyg nie obieramy – im bardziej czerwona skórka,
tym sok będzie miał intensywniejszy kolor) i wrzucamy do garnka. Zasypujemy cukrem,
dokładnie mieszamy i wstawiamy do lodówki na całą noc. Następnego dnia zalewamy
wodą, dorzucamy pokrojoną w plastry cytrynę, mieszamy i podgrzewamy. Gdy woda
się zagotuje, zmniejszamy ogień i gotujemy około 15 minut.
Wyciągamy
cytrynę i rabarbar (powinien się rozpadać). Sok przelewamy przez sitko wyłożone
gazą. Ponownie gotujemy go przez około 15 minut, aż nieco zgęstnieje. Gorący
przelewamy do wyparzonej, także gorącej butelki, szczelnie zakręcamy i
ustawiamy do góry dnem, pozostawiając tak, aż do wystygnięcia.
Etykiety: Napoje, Rabarbar